A ja bym nie podporządkowywał dywizjonów Korpusów, bo wtedy dowódca dywizjonu, podlegałby mnie czyli generałowi, który dowodzi korpusem. Lotnictwo przecież podlegało cywilnie cesarzowi, ale wojskowo, militarnie specjalnej instytucji. Dowództwo i sprawy organizacyjne sprawował Inspektorat Wojsk Powietrznych (Idflieg). Poza tym skoro decydujemy się na odzielny dział dla wojsk powietrznych, to jaki sen ma podporządkowane dywizjonów, korpusom armijnym.Karl von Wettin pisze: ↑13 maja 2024, 10:16 Nie chodzi o korpusy lotnicze,Wasza Wielkoksiążęca Mość. Chodzi o to by jeden taki dywizjonów (odpowiadający w niemieckiej Luftwaffe Gruppe, a w Kajzerowskiej chyba Fliegerbatalion) był podporządkowany jednemu korpusowi armijnemu.
Jeśli chodzi o eskadry to nazwanie eskadrą jednostki liczącej około 10 maszyn, czyli polskiego dywizjonu, jest zgodne z niemiecką nomenklaturą (w Niemczech mamy nazwę Staffel).
De facto na różnych etapach wojny było wiele różnych jednostek i czasem trudno się połapać jak wyglądała organizacja tego. Jednak w pewnym uproszczeniu, przekładając na nasze warunki, to możnaby mieć 5 Dywizjonów Mysliwskich oraz 8 Dywizjonów Bombowych. Łącznie to nam daje 440 samolotów. Plus to tego jakieś oddzielne jednostki, jak samoloty szkolne, itp. Nie musimy robić machiny Niemców z 2 wojny światowej i mieć 1000 samolotów. Poza tym jeśli będą organizacyjne wojska podczepione pod armię, to nie widzę sensu posiadania odzielnego działu dla lotnictwa. A jeśli będą odzienie to czy chcemy wtedy mieć nie wiem 25 wątków dywizjonów przeróżnych, albo też 25 działów. Mówimy o czymś co wielkością jest porównywalne do naszego forum. Wyobraźcie sobie w tym dziale wojskowym tak skrolować. To będzie udręka. Nie będzie to wcale przejrzyste, będzie tego masa i nikt na to nie spojrzy.
Skoro już mamy 25 Korpusów armijnych, oraz mamy ogromną armię, która nijak ma się do naszej realnej liczby ludzi w mikronacji, to przynajmniej może lotnictwo postrajmy się urealnić i jakoś unormować.
Jestem pewien że sarmacja czyli mikroancja posiadająca najwięcej obywateli nie ma wojsk narracyjnych liczonych w setkach tysięcy jak u nas. Po prostu uważam, że jak na taką średnia mikronacje to nie potrzebujemy jakiś wielkich rozbudowanych wojsk niczym cesarstwo niemieckie w przededniu IWŚ, lub III Rzesza wczasach swej chwały i potęgi.







