W ostatnich dniach Wielki Książę spędzał wiele czasu w swej komnacie przy biurku. Pisał coś w tajemnicy. Nikt nie wiedział co to. Nikomu nie pokazywał. Mówił, że to wielka tajemnica i że kiedy owa rzecz będzie gotowa to ujrzy światło dzienne i zostanie zaprezentowana.
(To prawda, pracuję nad czymś i mam nadzieję, że uda mi się zaprezentować to jeszcze przed świętami, jednak ze względu to, że prócz tego mam jeszcze szkołę, próbne matury, aktywności poza szkolne to pisanie idzie mi powoli.)
